Schowałam też 3/4 "prac". Teraz biorę się na poważnie za to wszystko.
Cholera, czytam, czytam, czytam. Wreszcie widzę, że jestem zwykła. Chociaż nie, zwykła nie, jestem mniej niż zwykła, czyli w sumie niezwykła. Ale nie mogę być niezwykła w taki sposób w jaki Ty to pojmujesz. Nie jestem niezwykła bo coś mnie wyróżnia. Jestem niezwykła bo wyróżnia mnie to, że nie wyróżnia mnie nic {sama tego nie pojmuję}.
Nie mam czasu i ochoty na NIC. Ale nie mam czasu i ochoty na WSZYSTKO.
Irytują mnie ludzie, którzy są irytujący.
A niech to szlag.
Devious Comments
Coraz częściej mi odbija. I coraz częściej zachowuję się jak nauczycielka od polskiego lat+40. huh.
--
Previous PageNext Page